25 sierpnia ,godzina 15.00
Pracuję nad moimi urodzinami.Rodzice są w pracy do 22.00.Dziś wyjątkowo muszą zostać w pracy po godzinach.Zagrają na moich urodzinach 1D i nie muszę im nic płacić.To chyba zasługa Nialla...Ale on jest słodki.
40 min. później
Wszystko gotowe oprócz mnie,więc w szybkim tempie poszłam do łazienki.Umalowałam i ubrałam się w kwiecistą sukienkę,a w dodatku buty na 7 cm obcasie.W końcu ukończę 18-stkę.
godz.:16.30 (czas przybywania gości)
Przychodzili ludzie,których nawet nie znam.Wolałam wpuszczać tylko tych ludzi,których znam.Na pewno fanki 1D to wręcz oczywiste.Po chwili zobaczyłam przez okno Patrycję i nie wiedziałam,czy ją w ogóle wpuścić.Zadzwoniła do drzwi i otworzyłam jej.
-Cześć!Stęskniłam się za tobą.-Patrycja
-Nie wydurniaj się-Paula
-O co znowu ci chodzi?-Patrycja
-Ty dobrze wiesz.Nigdy ci tego nie wybaczę...-Paula
-Musiałam jakoś utrzymać się w tej Anglii-Patrycja
-To mogłaś wcześniej nie przyjeżdżać-Paula
-Chciałam ci zrobić niespodziankę,ale jak widzę nie udała mi się...-Patrycja
-Najwidoczniej...Wchodzisz,czy nie?
-No,tak.-Patrycja
Złożyła mi życzenia i znikła w śród tłumu po zobaczeniu 1D.
godz.:18.00
Przestali już grać i powiedzieli,że teraz puszczą ich płyty.Puścili "Kiss you" i Niall do mnie podszedł.Zaczęliśmy tańczyć i po chwili wyłączyli...Usłyszeliśmy "Little Things".Przytuliliśmy się do siebie i tańczyliśmy wolnego.Niall jest taki słodki i czuły,że nie mogę mu się oprzeć... .Zobaczyłam,że Harry tańczy z Patrycją.Nie wiedziałam,że się chociaż polubią...Coś czuję,że zaczną ze sobą chodzić i Pati przeprowadzi się do Anglii...
godz.:22.00
Poszli już wszyscy tylko nie Patrycja i 1D. Między Harrym i Patrycją coraz bardziej iskrzyło.Po chwili oni wyszli,a za nimi:Liam,Louis,a Niall został,żeby się ze mną pożegnać.
-Pa skarbie-Niall
-Pa kochanie-Paula
Pocałował mnie i poszedł do domu.Po chwili przyjechali z pracy rodzice.Posprzątałam po imprezie i poszłam do pokoju...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz