czwartek, 27 grudnia 2012

Rozdział 11


Następnego dnia
Obudziłam się już, odwróciłam się. A w łóżku już Nialla nie było. Zaczęłam się martwić. Po chwili ktoś puka do drzwi. Oczywiście to był Niall z śniadaniem. Czuję, że on mnie za bardzo rozpieszcza.
-Witam ,moją kochaną księżniczkę - Niall
-Witam ,mojego kochanego kotka- Paula
Pocałowaliśmy się i podał mi śniadanie.
-Po śniadaniu idę do Harrego –Niall
-Dobra ,to ja pójdę do Patrycji –Paula
-To Idziemy razem? – Niall
-Ok., ale najpierw się ubiorę – Paula
Po 10 minutach byłam gotowa i poszliśmy do pokoju Harrego i Patrycji. Słyszeliśmy kłótnię między nimi  i zastanawialiśmy się ,czy wejść. Po chwili z pokoju wybiegła Patrycja ,a za nią Harry.
-Co się stało ?-Zapytałam się Harrego
-Widziała, jak gadam z laską w restauracji  i się wściekła – Harry
-Kto to był? – Niall zapytał się Harrego
-Nie ważne…- Harry
-Masz coś do ukrycia? – Paula
-Szczerze? To ,tak. – Harry
-Niby co ? – Paula
- To moja była… -Harry
-Niall , wiedziałeś o tym wszystkim ? – Paula
-Właśnie dla tego tu chciałem przyjść  - Niall
-Ale to moja przyjaciółka… Czemu ty mi nie powiedziałeś ? – Paula
-Spójrz z jego strony. Jestem z nim w zespole… -Harry
-Ty się już lepiej nie odzywaj! – Wykrzyknęłam do Harrego
Nie wiedziałam co dalej robić. Zacząć szukać Patrycji ,czy zostać i dalej się kłócić. Po prostu wybiegłam z hotelu. Niall pobiegł za mną i udało mu się mnie dogonić. Złapał  mnie za rękę i popatrzył mi się w oczy. Bez jakikolwiek słów się rozumieliśmy .To przecież nie jego wina ,tylko Harrego . Przytulił mnie i namiętnie pocałował. Było bardzo przyjemnie, ale nie mogliśmy dłużej tak. Przecież Patrycja uciekła i nie wiem ,gdzie jest ani czy sobie czegoś nie zrobiła…

środa, 26 grudnia 2012

Rozdział 10


Usiadłam na łóżku. Niall się do mnie dosiadł. Położył rękę na moim udzie. Dłonią chciał podciągnąć moją spódniczkę do góry, ale uprzedziłam go i wstałam. 
-Co jest?-Niall
-Nie, nie mogę-Paula
 Na biodrach poczułam ręce Nialla. Odwróciłam się do niego.Zaczął całować mnie po szyi. Przyznam było to nawet przyjemne, ale oderwałam od niego i szybko wbiegłam do łazienki, zamykając drzwi na klucz i rozpłakałam się. Otarłam twarz z łez. Po moim makijażu zastała tylko plama na dłoniach. Wstałam i przejrzałam się w lustrze. Wyglądałam jak zombie. Chusteczkami do  demakijażu, które były w kieszeni zmyłam resztki make-upu Postanowiłam być twarda i nie płakać. Kobieta, to nie słabsza płeć. Jeśli nie pokażemy, ze jesteśmy równe. Wyszłam jak gdyby nigdy nic i położyłam się do łóżka. Obróciłam się w stronę okna i patrzyłam na gwiazdy, bo niebo tej nocy było o dziwo bezchmurne. Jedynym oświetleniem w pokoju było światło księżyca wpadające przez duże szklane drzwi balkonowe. Nie mogłam zasnąć, gdy nie miałam pojęcia gdzie jest Niall. Czułam się winna, że gdzieś poszedł, ale czego on oczekiwał, że od tak się z nim prześpię? Za wcześnie na to. Nie chcę potem żałować, ze przeżyłam to z nie właściwą osobą. Szczerze mówiąc jeszcze dziś rano myślałam, że Niall to ten jedyny, ale przeliczyłam się. No nic dziś już nic nie zdziałam  pójdę spać a rano wszystko sobie wyjaśnimy.Miałam straszny sen: widziałam Nialla siedział w pokoju, ale nie sam. Był z tą laską. Wołałam go, ale on nie słyszał. Całowali się namiętnie. Byli bardzo zajęci sobą. Ściągnął z niej koszulkę, ale nie przerywał pocałunku. Obudziłam się cała roztrzęsiona. Automatycznie łzy napłynęły mi do oczy, potem tylko leciały strumieniami. Uświadomiłam, że mogę stracić mojego niebieskookiego księcia. Zaczęłam się rozglądać, spał obok mnie. Momentalnie trochę się uspokoiłam. Przytuliłam się do niego. Chyba się obudził, bo objął mnie w tali i pocałował w czoło. 
-Przepraszam- powiedział mi do ucha. Niall
-Ja też przepraszam, że tak zareagowałam. -Paula
-Ty nie masz za co. Ja wiem, że zachowałem się jak skończony dupek, któremu tylko zależy na tym. Ale ty jesteś za bardzo pociągająca. Przysięgam, że nie będę na ciebie już na ciebie naciskać. -Niall
-Dziękuję- Paula
Pocałowałam go i niedługo po tym zasnęłam w jego objęciach.

Rozdział 9

2 dni później
Rodzice zaakceptowali Nialla i bardzo się z tego powodu cieszę. Powiedziałam im o wyjeździe w trasę ,a oni o dziwo się zgodzili. Dzisiaj jest 1 koncert ,więc trzeba jechać .
-Hej kocie! Gotowa? -Niall
-Cześć  kochanie! No, jasne –Paula
-To wskakuj do auta –Niall
-Mamo i tato wychodzę! -Paula
-Dobrze, szczęśliwej podróży!- Mama
Wyszliśmy z domu i weszliśmy do auta. Po godzinie jazdy uświadomiłam sobie, że chcę wrócić do domu. Czułam, że coś stanie się niedobrego.
-Niall, jak długo jeszcze będziemy jechać? – Paula
-Jeszcze kilka kilometrów- Niall
-Aha, spoko- Paula
1 godz. później
 Dojechaliśmy i chłopaki szykują się do występu. Chcieli, żeby jedną piosenkę z nimi zaśpiewałam .Ale odmówiłam ,bo bałam się reakcji innych. Można tak powiedzieć ,że mam lęk przed sceną .
Po koncercie
Rozdają autografy. Ja poszłam do łazienki poprawić makijaż. Przychodzę, a Niall gada z jakąś laską. Było widać , że jej Niall się podoba i patrzą sobie w oczy. Stoją od siebie 3 cm. Wiem przemawia przez mnie zazdrość ,ale to Niall z 1D. Fanki za nim szaleją, a ja go mogę w każdej chwili stracić.  A ja myślałam, że będzie mi wierny… Nawet nie zauważył mnie, a stałam dość blisko. Nie umiałam powstrzymać płaczu , więc wybiegłam z lokalu. Nie wiedziałam, gdzie dalej iść. Usiadłam na schodach i czekałam na koniec imprezy. Przy tym rozmyślałam, czy nasz związek ma sens…
Koniec imprezy
Wsiadaliśmy już do auta. Niall nawet nie zauważył, że mnie nie było.
-Teraz jedziemy do hotelu, a jutro znowu zaczynamy…-Harry
-Haha, ok ..,-Liam
Podczas podróży nie zamieniłam z Niallem ani słowa. Chciałam się wypłakać na ramieniu Patrycji. Tak ona też jedzie.Ale ona siedziała z tyłu.
-Patrycja,  możemy później pogadać?  -Paula
-No, jasne – Pati
20 min. później
Byliśmy już w hotelu.Oczywiście ja byłam w pokoju z Niallem ,a Patrycja z Harrym. A reszta po prostu, gdzieś razem w 1 pokoju.Widać, że ze sobą są związani. Poszłam od razu do Patrycji. Ale spotkała mnie niespodzianka. Na drzwiach zawiesili napis: "Nie przeszkadzać" , a z ich pokoju dochodziły dziwne odgłosy.Zostawiłam ich w spokoju i usiadłam przed drzwiami naszego pokoju. Może specjalnie Niall też mnie zaprosił do pokoju , żeby to ze mną zrobić?.Obiecuję nie uda mu się to...

Rozdział 8

Następny dzień
Rodzice dowiedzieli się w pracy o naszym wyjściu do parku. Zrobili mi kazanie ,ale i tak ich nie słuchałam. Byłam zajęta rozmyślaniem o wczorajszym dniu.
-Córko, czemu nam to robisz? -Tata
-Już nie można wyjść z sąsiadem do parku? -Paula
-Wiedziałem, że to będzie zły pomysł… -Tata
-Jaki zły pomysł? – Paula
-Żebyśmy tu się przeprowadzili- Tata
-To nie liczy się już moje szczęście?! Powiem wam prawdę… Jestem z nim szczęśliwa – Paula
-Nie wiedzieliśmy – rodzice
-Wiem czemu, bo jesteście wielce zajęci…
Wybiegłam z domu i pomyślałam, że pójdę do tego parku .Gdzie byłam z Niallem… Chciałabym ,żeby on też tam był. Wiem, nie musiałam o nas mówić rodzicom, ale to była ostatnia szansa, żeby im powiedzieć. Nie wiem co dalej robić. Po chwili doszłam do parku i zobaczyłam smutnego Nialla.
-Cześć! Co się stało? -Paula
-Cześć słońce! Chciałem cię odwiedzić, ale słyszałem to, co twoi rodzice mówili… -Niall
-Przepraszam za nich… I sobie nie myślisz, że mówili słusznie? – Paula
-Nie musisz za nich przepraszać. Oni po prostu nie wiedzą o tym, jak się kochamy. A i zawsze do nich będziesz małą dziewczynką, którą trzeba pilnować… -Niall
-Haha, masz rację. Nie smuć się już-Paula
-Zrobię to tylko dla ciebie -Niall
-Dobrze i znowu ci wrócił dobry humorek-Paula
-Kocham cię – Niall
-Ja ciebie też – Paula
Popatrzyliśmy na siebie i daliśmy sobie znak , że chcemy się pocałować. Po kilku minutach zrozumiałam ,że go kocham nad życie…

wtorek, 25 grudnia 2012

Rozdział 7

30 sierpnia,godz.15.00
Tak,jak myślałam.Harry z Patrycją już są parą.Powoli jej wybaczam.A z Nallem dalej jestem,a w dodatku szczęśliwa.Za kilka dni wyjeżdżają w trasę koncertową i zabiera mnie ze sobą,ale boję się reakcji rodziców.Ale i tak już jestem pełnoletnia i mogę robić co chcę.Za chwilę przychodzi do mnie Niall.Po chwili rozległ się dzwonek do drzwi.Oczywiście to był Niall z bukietem kwiatów.
-Cześć kochanie-Niall
-Cześć kotku-Paula
-Czy chciałabyś pójść na spacer?-Niall
-Z przyjemnością-Paula
-Ale najpierw wstaw te kwiatki do wody,bo uschną-Niall
-Wiesz,że nie musiałeś...-Paula
-Wiem,ale te kwiatki się do mnie uśmiechały w kwiaciarni-Niall
-Haha,wariat-Paula
-Mam to uznać za komplement?-Niall
-No,tak-Paula
-Dobrze,wszystko dla mojej ukochanej-Niall
Po tych słowach Niall odsunął mnie od drzwi i zamknął je.Nie wiedziałam o co mu chodzi.Nie musiałam długo czekać,żeby się dowiedzieć.Zebrał się na odwagę i pocałował mnie.Po kilku minutach przestał i nie wiedziałam co się stało.
-Idziemy?-Niall
-A do kąt ci tak śpieszno-Paula
-Na koniec świata z tobą-Niall
-To było słodkie,ale tak na serio?-Paula
-Przygotowałem coś dla ciebie,ale niespodzianka-Niall
-Więc?-Paula
-Muszę ci zawiązać oczy-Niall
-Ale najpierw zamknę dom ok?-Paula
-No to zamykaj-Niall
Zamknęłam dom na klucz i od razu zawiązał mi oczy jakąś chustą i poszliśmy do jego samochodu.
20 min. później 
Nic nie widziałam,a byłam zdana tylko na Nialla,który gdzieś mnie prowadził.Po chwili odszedł ode mnie:
-Niall nie zostawiaj mnie!-Paula
-Nie zostawiam-Niall
Odwiązał mi oczy i zobaczyłam scenę a na niej mikrofon.Wszedł na scenę i powiedział,że zaśpiewa dla mnie.Był tłum ludzi,których nie znałam.Uświadomiłam sobie,że Niall mnie się nie wstydzi.Zaśpiewał piosenkę pod tytułem "All You Need Is Love".Dał mi następny powód,żeby go jeszcze bardziej kochać...

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Rozdział 6

25 sierpnia ,godzina 15.00
Pracuję nad moimi urodzinami.Rodzice są w pracy do 22.00.Dziś wyjątkowo muszą zostać w pracy po godzinach.Zagrają na moich urodzinach 1D i nie muszę im nic płacić.To chyba zasługa Nialla...Ale on jest słodki.
40 min. później
Wszystko gotowe oprócz mnie,więc w szybkim tempie poszłam do łazienki.Umalowałam i ubrałam się w kwiecistą sukienkę,a w dodatku buty na 7 cm obcasie.W końcu ukończę 18-stkę.
godz.:16.30 (czas przybywania gości)
Przychodzili ludzie,których nawet nie znam.Wolałam wpuszczać tylko tych ludzi,których znam.Na pewno fanki 1D to wręcz oczywiste.Po chwili zobaczyłam przez okno Patrycję i nie wiedziałam,czy ją w ogóle wpuścić.Zadzwoniła do drzwi i otworzyłam jej.
-Cześć!Stęskniłam się za tobą.-Patrycja
-Nie wydurniaj się-Paula
-O co znowu ci chodzi?-Patrycja
-Ty dobrze wiesz.Nigdy ci tego nie wybaczę...-Paula
-Musiałam jakoś utrzymać się w tej Anglii-Patrycja
-To mogłaś wcześniej nie przyjeżdżać-Paula
-Chciałam ci zrobić niespodziankę,ale jak widzę nie udała mi się...-Patrycja
-Najwidoczniej...Wchodzisz,czy nie?
-No,tak.-Patrycja
Złożyła mi życzenia i znikła w śród tłumu po zobaczeniu 1D.
godz.:18.00
Przestali już grać i powiedzieli,że teraz puszczą ich płyty.Puścili "Kiss you" i Niall do mnie podszedł.Zaczęliśmy tańczyć i po chwili wyłączyli...Usłyszeliśm"Little Things".Przytuliliśmy się do siebie i tańczyliśmy wolnego.Niall jest taki słodki i czuły,że nie mogę mu się oprzeć... .Zobaczyłam,że Harry tańczy z Patrycją.Nie wiedziałam,że się chociaż polubią...Coś czuję,że zaczną ze sobą chodzić i Pati przeprowadzi się do Anglii...
godz.:22.00
Poszli już wszyscy tylko nie Patrycja i 1D. Między Harrym i Patrycją coraz bardziej iskrzyło.Po chwili oni wyszli,a za nimi:Liam,Louis,a Niall został,żeby się ze mną pożegnać.
-Pa skarbie-Niall
-Pa kochanie-Paula
Pocałował mnie i poszedł do domu.Po chwili przyjechali z pracy rodzice.Posprzątałam po imprezie i poszłam do pokoju...

Rozdział 5

Rodzice pojechali do pracy.Zjadłam śniadanie i włączyłam TV.Leciał jakiś program plotkarski o gwiazdach.Zaczęli mówić o mnie i o Niallu,jak byliśmy w parku.Pobiegłam od razu do domu chłopaków.Otworzył mi Harry:
-Cześć!-Harry
-Hej!Gdzie jest Niall?-Paula
-W swoim pokoju-Harry
-Ok,dzięki-Paula
Weszłam na górę i zobaczyłam,że on też ogląda ten program.:
-Cześć.Czyli już wiesz,że o nasz gadają?-Paula
-No...-Niall
Podeszłam do niego a on przytulił mnie i położyliśmy się na jego łóżku.Wpadliśmy tylko na jeden pomysł kto mógł nam to zrobić:Harry on od początku naszego związku nie tolerował.Zeszliśmy na dół i od razu wyskoczyliśmy na Harrego :
-Jak mogłeś nam to zrobić?Aż tak nas nie lubisz?-Paula
-O czy ty w ogóle gadasz?!-Harry
-O tym,że ktoś powiedział i dał nasze zdjęcia mediom...-Niall
-To nie ja!Mogę to potwierdzić-Harry
-Niby jak?-Paula
-My zainstalowaliśmy kiedyś kamery w tym parku,bo to jest nasz własny.-Harry
-Masz rację,to załączaj ze wczoraj-Niall
Pokazał nam te nagrania...To rzeczywiście nie był Harry,tylko Patrycja.Miała dopiero przyjechać za 4 dni.Jak przyjdzie na moje urodziny to będzie się tłumaczyć....

Rozdział 4

20 siepnia, godzina 18.00
Rodzice są dalej zapracowani.Z Niallem postanowiłam spróbować i jest nam ze sobą dobrze.Za 5 min. wychodzę z nim na spacer.Za 5 dni mam urodziny  i przyjeżdża Patrycja.Przyszedł już Niall i poszliśmy do jakiegoś parku.Usiedliśmy na ławce  i zaczął pokazywać coś rękami.
-Niall co ty wyprawiasz?-Paula
-A nic...-Niall
Po chwili rozległa się muzyka grana na różnych instrumentach. Niall patrzył mi się w oczy.
-To dla Ciebie kochanie.-Niall
-Dziękuję,nie spodziewałam się tego po tobie.-Paula
Jeden chłopak podszedł  i podał Niallowi bukiet róż.Ja naliczyłam ich ze sto.
-Kotku,to również dla ciebie-Niall
Jestem bardzo zachwycona.Jestem teraz bardzo szczęśliwa.Ze swego szczęścia pocałowałam Nialla,a on odwzajemnił pocałunek.
1 godz. później
Czas wracać do domu. Niall odprowadził mnie do samych drzwi i pożegnaliśmy się.Rodzice nawet nie zauważyli,że mnie nie ma.Po kryjomu pobiegłam do pokoju.Położyłam się na łóżko i zamyśliłam się...Włączyłam laptopa i zobaczyłam,że dziś Patrycji nie ma,a zawsze była o tej godzinie...

Rozdział 3

Jestem już rozpakowana .Za chwilę idziemy przywitać nowych sąsiadów,choć bym wolała,jak by sami przyszli.Po chwili mama już wołała mnie,żebym poszła z nimi powitać nowych sąsiadów. Zadzwonili do drzwi i otworzył chłopak:
-Witam!To wy jesteście naszymi nowymi sąsiadami?-Harry
-No,rzeczywiście.Myślę,że będziemy żyć w sąsiedzkiej zgodzie.-mama
-My też...Może wejdziecie do środka?-Harry
-Dobrze,tylko na chwilkę...-tata
-Oto reszta chłopaków,którzy tu mieszkają. To: Niall,Louis,Liam i ja jestem Harry.-Harry
-Miło was poznać.-Paula
-Was też miło poznać-powiedzieli razem w piątkę
Po krótkiej rozmowie wróciliśmy do domu,a ja w końcu mogłam popływać w basenie.Gdy już wyszłam na podwórko zobaczyłam Nialla. Rodzice już pojechali do pracy i zostawili mnie samą,.Weszłam do wody i zobaczyłam,że przeskakuje płot  i podchodzi do basenu.:
-Cześć!Nie chciałabyś dziś do nas wpaść?- Niall
-Hej!Mogę,a o której?-Paula
-O której tylko chcesz.-Niall
-Dobrze...Teraz popływam,a później zobaczę.-Paula
-Czekamy...-Niall
Wrócił na swoje podwórko i wszedł do domu.
Godzina 14.00
Ubrałam się i powędrowałam do chłopaków.Otworzył mi Louis:
-Czekaliśmy!Wchodź szybko.-Louis
-Ok.Po co miałam przyjść?-Paula
-Po nic.Chcieliśmy normalnie pogadać.-Louis
Weszliśmy do salonu i chłopcy oglądali TV.
-Chodź tu pogadamy sobie!-Niall
Po 1 godzinie gadania wróciłam do domu.
Następnego dnia
Zeszłam zjeść śniadanie i po chwili rozległ się dzwonek do drzwi i otworzyłam je.To był Niall:
-Możemy porozmawiać?-Niall
-Oczywiście,chodź.-Paula
-Czuję,że nie powinienem.Ale raz kozi śmierć...-Niall
-No,mów o co chodzi?-Paula
-Podobasz mi się...-Niall
-Muszę wszystko sobie przemyśleć...-Paula
-Nie musisz się śpieszyć-Niall
-Ok...To powiem ci,jak się namyślę.-Paula
-Niall,miałeś iść do sklepu...-Harry
-Dobra,do zobaczenia Paula-Niall
Poszedł już i zamknęłam drzwi.Poszłam do pokoju pomyśleć nad tą sytuacją.Chciałam się zgodzić,ale przecież krótko go znam...

Rozdział 2

Nie mogłam już dłużej spać,więc wstałam i poszłam i kąpać,gdy już to zrobiłam wysuszyłam włosy.Mam teraz problem w co się ubrać...Ubrałam się w: fioletowe rurki,białą bokserkę i czarny sweterek.Po chwili usłyszałam wołanie mamy,że już trzeba wyruszać na lotnisko.To dobrze,bo już byłam gotowa.Włożyłam buty  i kurtkę.Od razu pobiegłam do auta.
Godzina 10.00
Jesteśmy już na lotnisku i sprawdzają nam bilety oraz paszporty.Lot ma trwać 3 godziny.Nigdy nie latałam samolotem i obawiam się,że coś złego się stanie.Nawet jestem w stanie przed odlotem wyskoczyć z samolotu.
 Godzina 13.10
Wylądowaliśmy już i jakoś przeżyłam...Już idziemy do auta,a tata przegląda mapę,jak dojechać do nowego domu.Mama powiedziała,że na tej ulicy są tylko 2 domy.
Godzina 13.30
Jesteśmy już w domu.Jest on bardzo duży i w ogrodzie ma basen.Oczywiście,jak tylko się rozpakuję idę popływać,a później przywitać nowych sąsiadów...

Rozdział 1

Stało się wyjeżdżamy do Anglii.Nie znoszę,gdy rodzice za mnie decydują.Zeszłam na dół i podeszłam do mamy:
-Mamo,mogę zostać w Polsce?- Paulina
-Dostaliśmy już pracę w Anglii i nie możemy zostać...-mama
-No dobrze,ale tak po prostu mamy wszystko zostawić?-Paulina
-No,niestety.Jutro o 10.00 mamy samolot.-mama
-Dobra,a na ile wyjeżdżamy?-Paulina
-Na zawsze...-mama
Po tych słowach zrobiło mi się przykro i pobiegłam do swojego pokoju,żeby się spakować.
20 min. później
Jestem już spakowana.Załączyłam laptopa i powiadamiam bliskich i znajomych o wyjeździe.Na sam koniec zostawiłam sobie przyjaciółkę.Wiem,że ona będzie bardzo przybita.Weszłam na skype i zaprosiłam ją do rozmowy,a ona oczywiście ją przyjeła:
-Hej!Mam ważną sprawę...Masz czas pogadać?-Paula
-Cześć!No,mam chwilkę czasu.Co się stało?-Patrycja
-Wyjeżdżam do Anglii-Paula
-Zostań!-Patrycja
-Jak bym tylko mogła...-Paula
-O której wylatujesz?-Pati
-O 10.00...-Paula
-Aha...Przepraszam,ale muszę już iść-Pati
-Ok...-Paula
Rozłączyłyśmy się i uświadomiłam sobie,że z przyjaciółką będę mieć bardzo ograniczony kontakt.Jest godzina 20.00 i muszę iść spać,żeby jutro wstać wyspana.

niedziela, 23 grudnia 2012

Witam!

Jestem Paulina,w skrócie Paula.Mam 17 lat.Nie mam rodzeństwa, a rodzice się mną nie interesują.Mieszkam w Polsce,ale moi rodzice planują nad stałym wyjazdem do Anglii.Moje hobby to:taniec,śpiew i aktorstwo.Moimi ulubionymi przedmiotami w szkole to:muzyka,historia i wf.Mam przyjaciółkę Patrycję.Nie rozstajemy się ani na krok.Wspieramy się nawzajem i w ogóle.Gdy będę zmuszona wyjechać to będziemy mogły się kontaktować tylko przez np.skype,gadu-gadu...

To ja Paulina :)




Jutro dodam już rozdział  1 :)

A to Patrycja :)