Następnego dnia
Obudziłam się już, odwróciłam się. A w łóżku już Nialla nie
było. Zaczęłam się martwić. Po chwili ktoś puka do drzwi. Oczywiście to był
Niall z śniadaniem. Czuję, że on mnie za bardzo rozpieszcza.
-Witam ,moją kochaną księżniczkę - Niall
-Witam ,mojego kochanego kotka- Paula
Pocałowaliśmy się i podał mi śniadanie.
-Po śniadaniu idę do Harrego –Niall
-Dobra ,to ja pójdę do Patrycji –Paula
-To Idziemy razem? – Niall
-Ok., ale najpierw się ubiorę – Paula
Po 10 minutach byłam gotowa i poszliśmy do pokoju Harrego i
Patrycji. Słyszeliśmy kłótnię między nimi
i zastanawialiśmy się ,czy wejść. Po chwili z pokoju wybiegła Patrycja
,a za nią Harry.
-Co się stało ?-Zapytałam się Harrego
-Widziała, jak gadam z laską w restauracji i się wściekła – Harry
-Kto to był? – Niall zapytał się Harrego
-Nie ważne…- Harry
-Masz coś do ukrycia? – Paula
-Szczerze? To ,tak. – Harry
-Niby co ? – Paula
- To moja była… -Harry
-Niall , wiedziałeś o tym wszystkim ? – Paula
-Właśnie dla tego tu chciałem przyjść - Niall
-Ale to moja przyjaciółka… Czemu ty mi nie powiedziałeś ? –
Paula
-Spójrz z jego strony. Jestem z nim w zespole… -Harry
-Ty się już lepiej nie odzywaj! – Wykrzyknęłam do Harrego
Nie wiedziałam co dalej robić. Zacząć szukać Patrycji ,czy
zostać i dalej się kłócić. Po prostu wybiegłam z hotelu. Niall pobiegł za mną i
udało mu się mnie dogonić. Złapał mnie
za rękę i popatrzył mi się w oczy. Bez jakikolwiek słów się rozumieliśmy .To
przecież nie jego wina ,tylko Harrego . Przytulił mnie i namiętnie pocałował. Było
bardzo przyjemnie, ale nie mogliśmy dłużej tak. Przecież Patrycja uciekła i nie
wiem ,gdzie jest ani czy sobie czegoś nie zrobiła…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz