poniedziałek, 24 grudnia 2012

Rozdział 2

Nie mogłam już dłużej spać,więc wstałam i poszłam i kąpać,gdy już to zrobiłam wysuszyłam włosy.Mam teraz problem w co się ubrać...Ubrałam się w: fioletowe rurki,białą bokserkę i czarny sweterek.Po chwili usłyszałam wołanie mamy,że już trzeba wyruszać na lotnisko.To dobrze,bo już byłam gotowa.Włożyłam buty  i kurtkę.Od razu pobiegłam do auta.
Godzina 10.00
Jesteśmy już na lotnisku i sprawdzają nam bilety oraz paszporty.Lot ma trwać 3 godziny.Nigdy nie latałam samolotem i obawiam się,że coś złego się stanie.Nawet jestem w stanie przed odlotem wyskoczyć z samolotu.
 Godzina 13.10
Wylądowaliśmy już i jakoś przeżyłam...Już idziemy do auta,a tata przegląda mapę,jak dojechać do nowego domu.Mama powiedziała,że na tej ulicy są tylko 2 domy.
Godzina 13.30
Jesteśmy już w domu.Jest on bardzo duży i w ogrodzie ma basen.Oczywiście,jak tylko się rozpakuję idę popływać,a później przywitać nowych sąsiadów...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz